Zapisz swoję ulubione piosenki Justyny Steczkowskiej

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Wiedziałeś kiedy wejść

dokładnie w którym momencie
gdy ksiądz zapytał czy
ktokolwiek wie cokolwiek...

mów jeśli wiesz coś
mów jeśli mam
wybiec z kościoła
nim powiem swe "tak"
twa magia wciąż działa
lecz wiedz o tym że
tym razem odchodzę
na zawsz bo chcę
teraz

tańcz na mym weselu
tańcz na mym weselu
tańcz na mym weselu
tańcz na mym weselu

poranna rosa już
obmywa weselników
i znów cię widzę tu
po chwili w sadzie znikasz

nigdy przenigdy
za tobą w ślad
nigdy nie wyjdę
nad rzekę bo tam
płynęły twe słowa
wciągały mnie w nurt
jak woda głęboka
więc widząc cię tu
wołam:

tańcz na mym weselu
tańcz na mym weselu
tańcz na mym weselu
tańcz na mym weselu...


ma jasny wzrok  czuły głos, a uśmiech w ust kącikach drży... 

wiem - zesłał go szczęśliwy los, dziś pragnę być już tylko z nim.

kiedy on jest obok mnie i szepce: "kocham cię"
zaczynam żyć na nowo.
gdy w ramiona bierze mnie, to wszystko zmienia się,
świat widzę na różowo!

nie ma żadnych innych spraw,
już tylko on i ja, na zawsze tak ze sobą.
on przy mnie, ja przy nim, dla siebie my,
na wszystkie dni, wieczny czas, nieodmiennie...

przy nim serce moje drży, tak mocno pragnie żyć, gwałtownie bić...

mówią: "szczęśliwe miną dni, a każda miłość ma swój kres."
lecz ja nie myślę o tym dziś, dzisiaj wiem tylko jeno, że:

kiedy on jest obok mnie i szepce: "kocham cię"
zaczynam żyć na nowo.
gdy w ramiona bierze mnie, to wszystko zmienia się:
świat widzę na różowo!

nie ma żadnych innych spraw,
już tylko on i ja, na zawsze tak ze sobą,
on przy mnie, ja przy nim, dla siebie my,
na wszystkie dni, wieczny czas. nieodmiennie...

przy nim serce moje drży, tak mocno pragnie żyć, gwałtownie bić.


Wiosna przyszła niespodzianie

zerwała z ziemi białą śniegu pierzynę
rozsunęła chmur firanki
wpuściła slońce pod zaspane powieki

A świat by się przypodobać
wiośnie
cały zwinął się w zieleń
zieleń

świat w uczuciach stały nie jest
wkrótce zdradził wiosnę
z ognistym kochankiem
kochanek miał na imię lato
ziemi zasychało w rozkoszy w gardle

A świat by się przypodobać
latu
nosił suknie w kwiaty
kwiaty

Wystrojona w brązy piękność
nadeszła pewnym krokiem od strony lasu
witaj świecie jestem jesień
rzekła kładąc rękę na jego kroczu

A świat by się przypodobać
rudej
kazał usunąć się latu
latu

Jak ja
jak ty
jak my niewierny
jak my świat jest niewierny