Wiedziałeś kiedy wejść
dokładnie w którym momencie
gdy ksiądz zapytał czy
ktokolwiek wie cokolwiek...
mów jeśli wiesz coś
mów jeśli mam
wybiec z kościoła
nim powiem swe "tak"
twa magia wciąż działa
lecz wiedz o tym że
tym razem odchodzę
na zawsz bo chcę
teraz
tańcz na mym weselu
tańcz na mym weselu
tańcz na mym weselu
tańcz na mym weselu
poranna rosa już
obmywa weselników
i znów cię widzę tu
po chwili w sadzie znikasz
nigdy przenigdy
za tobą w ślad
nigdy nie wyjdę
nad rzekę bo tam
płynęły twe słowa
wciągały mnie w nurt
jak woda głęboka
więc widząc cię tu
wołam:
tańcz na mym weselu
tańcz na mym weselu
tańcz na mym weselu
tańcz na mym weselu...
Teraz o tym wiem
kiedy świat na mnie czasem
rozgniwa się
daje smutek bym
tam gdzie wieżowca oko
czekała aż do zmroku
w tym z najdalszych miejsc
by pchłą stać się małą
teraz o tym wiem... aż do zmroku
sama tak
i czuła się tak marnie
poczuła się tak marnie
jagby bóg, dobry bóg
nie lubił pcheł
(one - nah - wanna - ee - yeah...)
Lekka jak wiosenny puch
gdzieś spod przymkniętych powiek
w odległy świat wymykam się
podró¿uj¹c sobie
Mijam domy i ludzi
co spieszą się do pracy
a dla mnie czas nie liczy się
czas dla mnie nic nie znaczy
Podróży mojej minoł dzień
a może całe wieki
lecz dla mnie czas nie liczy się
gdy przymknę swe powieki
powieki
wieki
wieki