Kiedy tylko chcę
Nie widzę wtedy nic
Kiedy tylko chce
Nie słyszę wtedy nic
Ale twój zapach
Ale twój dotyk
Są jak narkotyk
Nie umiem bez nich żyć
Kiedy tylko chce
Nie pragnę wtedy nic
Kiedy tylko chce
Nie wierze wtedy w nic
Ale twój oddech
Ale twój uśmiech
Są jak powietrze
Nie umiem bez nich żyć
Ale twój zapach
Ale twój dotyk
Są jak narkotyk
Nie umiem bez nich żyć
Wracaj tchu mi brak
Spraw by znów wiał wiatr
Ale twój zapach
Ale twój dotyk
Są jak narkotyk
Nie umiem bez nich żyć
Wracaj tchu mi brak
Spraw by znów wiał wiatr
Spróbuj odgadnac czego dzisiaj chce
spróbuj usmiechem oczarowac mnie
Zanim spróbujesz kochac, zabaw mnie
zanim zapragniesz, zaczaruj mnie
zanim uwierze w twoj¹ niecna gre
zanim uciekne moze porwiesz mnie
Bawisz sie ze mna
no chodz, przytul mnie
najkrótsza chwila bawic sie chce
Zanim spróbujesz kochac, zabaw mnie
zanim zapragniesz, zaczaruj mnie
zanim uwierze w twoja niecna gre
zanim uciekne moze porwiesz mnie
Teraz o tym wiem
kiedy świat na mnie czasem
rozgniwa się
daje smutek bym
tam gdzie wieżowca oko
czekała aż do zmroku
w tym z najdalszych miejsc
by pchłą stać się małą
teraz o tym wiem... aż do zmroku
sama tak
i czuła się tak marnie
poczuła się tak marnie
jagby bóg, dobry bóg
nie lubił pcheł
(one - nah - wanna - ee - yeah...)