O oj nie budźcie go, mego kochanego. 

Oj bo cygańskie słoneczko jeszcze śpi...

Aj dana liii liii dana, prawda dawno znana,
póki cygańskie słoneczko jeszcze śpi...

Moje ty kochanie, czarny mój cyganie,
na szerokim stepie, znów pójdę za tobą w tan.

Aj dana liii liii dana, prawda dawno znana,
kiedy cygańskie słoneczko zacznie lśnić.

Jadą Cyganie, pędzą w cztery konie,
ona w samym środku, a on po prawej stronie.

Aj dana liii liii dana, prawda dawno znana,
kiedy cygańskie słoneczko zacznie lśnić!


Lekka jak wiosenny puch

gdzieś spod przymkniętych powiek
w odległy świat wymykam się
podró¿uj¹c sobie

Mijam domy i ludzi
co spieszą się do pracy
a dla mnie czas nie liczy się
czas dla mnie nic nie znaczy

Podróży mojej minoł dzień
a może całe wieki
lecz dla mnie czas nie liczy się
gdy przymknę swe powieki
powieki
wieki
wieki