Zapisz swoję ulubione piosenki Justyny Steczkowskiej

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Stu policjantów ma przyjść 

by chronić tylko mnie
stu policjantów a ty
krążysz tu gdzieś

wiedzą, że musisz tu być
wydałam cię obława dziś
stu policjantów już śpi
uśpiłam ich

wejdź i bądź
nie zbudzę ich tylko wstąp proszę

okłamuj mnie
okłamuj mnie
okłamuj mnie i pocałuj mnie
okłamuj mnie
okłamuj mnie
okłamuj mnie i pocałuj mnie

tysiąc żołnierzy chce dziś
uwięxić cię - mówią że
każdy ma siostrę a ty
bywasz tam też

tysiąc żołnierzy - broń
w półmroku błyska
czuję zapach jej
tysiąc żołnierzy już śpi
uśpiłam ich

chodź miły chodź
nie zbudzę ich tylko bądź błagam

okłamuj mnie
okłamuj mnie
okłamuj mnie i pocałuj mnie
okłamuj mnie
okłamuj mnie i dotykaj mnie
okłamuj mnie...


To łóżko jest bezludną wyspą

znam ją całą wzdłuż i wszerz
ten apartament oceanem
wypłakanych łez
i gdy nad ranem
spd przymkniętych powiek
obserwuję cię zadaję sobie to pytanie
i ty chyba też

Czy my jesteśmy tu za karę
czy to miodowy miesiąc nasz
i gdzie ja oczy swoje miałam
a ty gdzie oczy swoje masz

czy ty to ty
a ja czy to ja

ja mówię tak - ty mówisz nie
ja mówię czarne - białe ty
odkrywam ci sekrety życia
widzę że ty śpisz
podniecająca nieobecność twoja
nagle zmienia się
w obecność z której przyjemności żadnej
nie ma więc

czy my jesteśmy tu za karę
czy to miodowy miesiąc nasz
i gdzie ja oczy swoje miałam
a ty gdzie oczy swoje masz

czy ty to ty a ja czy to ja
czy ty to ty a ja czy to ja
czy ty to ty a ja czy to ja
czy ty to ty a ja czy to ja
kochać za karę i pragnąć za karę
kochać za karę czy kto9ś kazał cię
kochać za karę i pragnąć za karę
kochać za karę czy ktoć kazał mnie...

czy my jesteśmy tu za karę...


Wiosna przyszła niespodzianie

zerwała z ziemi białą śniegu pierzynę
rozsunęła chmur firanki
wpuściła slońce pod zaspane powieki

A świat by się przypodobać
wiośnie
cały zwinął się w zieleń
zieleń

świat w uczuciach stały nie jest
wkrótce zdradził wiosnę
z ognistym kochankiem
kochanek miał na imię lato
ziemi zasychało w rozkoszy w gardle

A świat by się przypodobać
latu
nosił suknie w kwiaty
kwiaty

Wystrojona w brązy piękność
nadeszła pewnym krokiem od strony lasu
witaj świecie jestem jesień
rzekła kładąc rękę na jego kroczu

A świat by się przypodobać
rudej
kazał usunąć się latu
latu

Jak ja
jak ty
jak my niewierny
jak my świat jest niewierny