Stu policjantów ma przyjść
by chronić tylko mnie
stu policjantów a ty
krążysz tu gdzieś
wiedzą, że musisz tu być
wydałam cię obława dziś
stu policjantów już śpi
uśpiłam ich
wejdź i bądź
nie zbudzę ich tylko wstąp proszę
okłamuj mnie
okłamuj mnie
okłamuj mnie i pocałuj mnie
okłamuj mnie
okłamuj mnie
okłamuj mnie i pocałuj mnie
tysiąc żołnierzy chce dziś
uwięxić cię - mówią że
każdy ma siostrę a ty
bywasz tam też
tysiąc żołnierzy - broń
w półmroku błyska
czuję zapach jej
tysiąc żołnierzy już śpi
uśpiłam ich
chodź miły chodź
nie zbudzę ich tylko bądź błagam
okłamuj mnie
okłamuj mnie
okłamuj mnie i pocałuj mnie
okłamuj mnie
okłamuj mnie i dotykaj mnie
okłamuj mnie...
Wszyscy braćmi być powinni!
Oj, oj! - prawda święta!
Bo rodzili się niewinni
Żyd i goj!
Kto tę prawdę zapamięta?
Oj, oj! - nie od święta
Wszyscy braćmi być powinni!
O, jo, joj!
Bogiem się należy cieszyć!
Oj, oj! - prawda świeta!
Choć czasami może zgrzeszyć
Żyd i goj!
Kto te prawdę zapamięta?
Oj, oj! - nie od świeta
Bogiem sie należy cieszyć!
O, jo, joj!
Trzeba śpiewać, trzeba tańczyć!
Oj, oj! - prawda święta!
Zanim bedą dzieci niańczyć
Żyd i goj!
Kto te prawdę zapamięta?
Oj, oj! - nie od święta
Trzeba śpiewać, trzeba tańczyć!
O, jo, joj!
Dzieci bedą razem rosły!
Oj, oj! - prawda święta!
Razem wejdą w wiek dorosły
Żyd i goj!
Kto tę prawdę zapamięta?
Oj, oj! - nie od świeta
Dzieci bedą razem rosły!
O, jo, joj!
Młodzi lepszy świat zbudują!
Oj, oj! - prawda świeta!
Bo tak samo przecież czują
Żyd i goj!
Kto tę prawdę zapamięta?
Oj, oj! - nie od święta
Młodzi lepszy świat zbudują!
O, jo, joj!
Lekka jak wiosenny puch
gdzieś spod przymkniętych powiek
w odległy świat wymykam się
podró¿uj¹c sobie
Mijam domy i ludzi
co spieszą się do pracy
a dla mnie czas nie liczy się
czas dla mnie nic nie znaczy
Podróży mojej minoł dzień
a może całe wieki
lecz dla mnie czas nie liczy się
gdy przymknę swe powieki
powieki
wieki
wieki