Wy jesteście mocni, silni - my słaba płeć.
Lecz my mamy coś, co byście wy chcieli mieć.
Co jest warta wasza siła, wasza pięść i twarda dłoń?
My kobiety choć słabiutkie mamy na was jedną broń!
Sex appeal to nasza broń kobieca.
Sex appeal to coś co was podnieca.
Wdzięk, styl, czar, szyk, tym was zdobywamy w mig.
Jeden znak, a już nie wiecie sami
co i jak, wzdychacie godzinami:
Ech! Uch! Och! Ach! Słychać wciąż po całych dniach.
Jeden uśmiech, jedna minka, już każdy z was
najtwardszy głaz - od razu grzeczny jest,
serdeczny jest dla każdej z nas.
Słaba płeć, a jednak jest mocniejsza.
Słaba płeć, a jednak najsilniejsza.
Wdzięk, szyk, czar, styl, nasza broń to sex appeal!
Perły, futra nie są ważne, bo słaba płeć
zamiast pereł, aut i skarbów wdzięk musi mieć.
Miły uśmiech, zgrabne nóżki, mały nos i ładne brwi,
to ważniejsze niż bogactwa, bo w tym wszystkim właśnie tkwi:
Sex appeal...
...nasza broń to sex appeal!
Stu policjantów ma przyjść
by chronić tylko mnie
stu policjantów a ty
krążysz tu gdzieś
wiedzą, że musisz tu być
wydałam cię obława dziś
stu policjantów już śpi
uśpiłam ich
wejdź i bądź
nie zbudzę ich tylko wstąp proszę
okłamuj mnie
okłamuj mnie
okłamuj mnie i pocałuj mnie
okłamuj mnie
okłamuj mnie
okłamuj mnie i pocałuj mnie
tysiąc żołnierzy chce dziś
uwięxić cię - mówią że
każdy ma siostrę a ty
bywasz tam też
tysiąc żołnierzy - broń
w półmroku błyska
czuję zapach jej
tysiąc żołnierzy już śpi
uśpiłam ich
chodź miły chodź
nie zbudzę ich tylko bądź błagam
okłamuj mnie
okłamuj mnie
okłamuj mnie i pocałuj mnie
okłamuj mnie
okłamuj mnie i dotykaj mnie
okłamuj mnie...
Wiosna przyszła niespodzianie
zerwała z ziemi białą śniegu pierzynę
rozsunęła chmur firanki
wpuściła slońce pod zaspane powieki
A świat by się przypodobać
wiośnie
cały zwinął się w zieleń
zieleń
świat w uczuciach stały nie jest
wkrótce zdradził wiosnę
z ognistym kochankiem
kochanek miał na imię lato
ziemi zasychało w rozkoszy w gardle
A świat by się przypodobać
latu
nosił suknie w kwiaty
kwiaty
Wystrojona w brązy piękność
nadeszła pewnym krokiem od strony lasu
witaj świecie jestem jesień
rzekła kładąc rękę na jego kroczu
A świat by się przypodobać
rudej
kazał usunąć się latu
latu
Jak ja
jak ty
jak my niewierny
jak my świat jest niewierny