Zapisz swoję ulubione piosenki Justyny Steczkowskiej

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Wiosna przyszła niespodzianie

zerwała z ziemi białą śniegu pierzynę
rozsunęła chmur firanki
wpuściła slońce pod zaspane powieki

A świat by się przypodobać
wiośnie
cały zwinął się w zieleń
zieleń

świat w uczuciach stały nie jest
wkrótce zdradził wiosnę
z ognistym kochankiem
kochanek miał na imię lato
ziemi zasychało w rozkoszy w gardle

A świat by się przypodobać
latu
nosił suknie w kwiaty
kwiaty

Wystrojona w brązy piękność
nadeszła pewnym krokiem od strony lasu
witaj świecie jestem jesień
rzekła kładąc rękę na jego kroczu

A świat by się przypodobać
rudej
kazał usunąć się latu
latu

Jak ja
jak ty
jak my niewierny
jak my świat jest niewierny


Wy jesteście mocni, silni - my słaba płeć. 

Lecz my mamy coś, co byście wy chcieli mieć.
Co jest warta wasza siła, wasza pięść i twarda dłoń?
My kobiety choć słabiutkie mamy na was jedną broń!

Sex appeal to nasza broń kobieca.
Sex appeal to coś co was podnieca.
Wdzięk, styl, czar, szyk, tym was zdobywamy w mig.

Jeden znak, a już nie wiecie sami
co i jak, wzdychacie godzinami:
Ech! Uch! Och! Ach! Słychać wciąż po całych dniach.

Jeden uśmiech, jedna minka, już każdy z was
najtwardszy głaz - od razu grzeczny jest,
serdeczny jest dla każdej z nas.
Słaba płeć, a jednak jest mocniejsza.
Słaba płeć, a jednak najsilniejsza.
Wdzięk, szyk, czar, styl, nasza broń to sex appeal!

Perły, futra nie są ważne, bo słaba płeć
zamiast pereł, aut i skarbów wdzięk musi mieć.
Miły uśmiech, zgrabne nóżki, mały nos i ładne brwi,
to ważniejsze niż bogactwa, bo w tym wszystkim właśnie tkwi:

Sex appeal...
...nasza broń to sex appeal!


Dobrze jest uchylic nieco drzwi,

Kiedy jeszcze cale miasto spi,
By rozproszyl najczarniejszych mysli moc
Promien, co ma czarodziejska moc.

Niech niedobre mysli, jakie czlowiek kryl,
Wiecej mu nie zabieraja sil.

Dobrze jest odslonic okna swe
I na osciez pootwierac je,
By przechodzien przypadkowy widziec mógl,
Ze nie kryje zla sasiedzki próg.

Swit! Swit!
Nowy wstaje dzien!
Zlota gwiazda dnia rozprasza nocy cien!
Cudowny Swit! Swit!
Czas misternie tka
Losu watek na osnowie dnia...

Dobrze jest chlebowy rozgrzac piec
I bochenki w nim rumiane piec,
Zeby kazdy, kto poczuje pierwszy glód,
Wiedzial jak smakuje chleb i miód.

Drza na rzesach resztki snu,
Usta szepcza: Witaj dniu!
Wszedzie swiatlosci
Wiecej, wiecej, wiecej, wiecej,
Wiec Opatrznosci
Czlowiek swe powierza rece,
By sluzyly jak najdluzej mu.

Niebo wartosc pracy zna -
W dzieciach nam zaplate da.
Krzyku i smiechu
Wiecej, wiecej, wiecej, wiecej,
Ilez pospiechu
Trzeba, by zdazyly rece
Przygotowac wszystko w ciagu dnia.

Blask! Blask! Blask!
To najdoskonalsza z wszystkich lask!
Swiatlo niesie nam
Dzien, co nigdy nie jest taki sam!

Tak, no tak, no tak!
To od Stwórcy dla czlowieka znak,
By jasnoscia ta
Odkryc mógl niepowtarzalnosc swa!

Dobry dzien sie zaczal tu,
Zatem witaj dobry dniu!
Ludzi wokolo
Wiecej, wiecej, wiecej, wiecej,
Wszystkim wesolo,
W niebo wyciagaja rece
I spiewaja do utraty tchu:

Dzien, rok, wiek!
Trwa nieodwracalny czasu bieg!
Zycie krótko trwa!
Nie uronmy zadnej chwili dnia!

Tak, no tak, no tak!
To olsniewajacy zycia znak -
Tam sie zaczal swiat,
Gdzie swiatlosci wiecznej promien padl!