Zapisz swoję ulubione piosenki Justyny Steczkowskiej

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Wiosna przyszła niespodzianie

zerwała z ziemi białą śniegu pierzynę
rozsunęła chmur firanki
wpuściła slońce pod zaspane powieki

A świat by się przypodobać
wiośnie
cały zwinął się w zieleń
zieleń

świat w uczuciach stały nie jest
wkrótce zdradził wiosnę
z ognistym kochankiem
kochanek miał na imię lato
ziemi zasychało w rozkoszy w gardle

A świat by się przypodobać
latu
nosił suknie w kwiaty
kwiaty

Wystrojona w brązy piękność
nadeszła pewnym krokiem od strony lasu
witaj świecie jestem jesień
rzekła kładąc rękę na jego kroczu

A świat by się przypodobać
rudej
kazał usunąć się latu
latu

Jak ja
jak ty
jak my niewierny
jak my świat jest niewierny


Dam Ci usta za Twe usta 

Dam Ci oczy za Twe czy
Oddam dotyk za Twój dotyk
Mój Kochany
Oddam oddech za ramiona
Oddam zapach za Twój szept
Oddam oczy, za oczy,
Dotyk za dotyk Twój

Oko za oko,
Słowo za słowo,
Dotyk za dotyk,
Dobranoc za noc.

Oddam słowo za Twe słowo
Oddam życie za Twe życie
Tak dobranoc za dobranoc
Mój Kochany

Dam Ci usta za Twe usta
Oddam nagość za Twój wzrok
Oddam kocham za kocham
Dotyk za dotyk Twój

Oko,
Słowo,
Dotyk,

Oko,
Słowo,
Dotyk,

Dam Ci usta za Twe usta
Dam Ci oczy za Twe czy
Oddam dotyk za Twój dotyk
Mój Kochany
Oddam oddech za ramiona
Oddam zapach za Twój szept
Oddam oczy, za oczy,
Dotyk za dotyk Twój

Oko za oko
Słowo za słowo
Dotyk za dotyk
Dobranoc za noc / x6


jeszcze widzę to miasteczko jak szalone:

na ulicach tłum, a z nieba płynie żar,
tu gra muzyka, słyszę głosy rozbawione
śmiech i krzyki roztańczonych w koło par.

gdy ulicą szłam samotna, zagubiona
tłum otoczył mnie, okrążył z różnych stron.
a nagle porwał, potem w czyjeś pchnął ramiona
i ujrzałam, że przede mną stoi on...

my roztańczeni w tłumie...
co złączył nas blisko, powiązał w uścisku i poniósł gdzieś w dal!
pośrodku fali, która gna i porywa nagle wszystko,
roztańczeni, rozmarzeni, on i ja...

my roztańczeni w tłumie...
tu w objęciu, przytuleni, tak krążyliśmy nad ziemią, farandoli niósł nas ton.
i tylko my oszołomieni, nagłym szczęściem upojeni,
wpatrzeni w siebie, połączeni w jedno, ja i on...

a dokoła rozkołysany tłum

i z radości świat dokoła zawirował:
ciągle słyszę roześmiany jego głos,
nagle ktoś krzyknął, a tłum szarpnął, zafalował,
ruszył w przód i z moich ramion wyrwał go!

my rozłączeni w tłumie...
co ruszył jak fala, rozdzierał, oddalał i niósł w strony dwie!
płakałam z bólu, chciałam biec, próbowałam go dogonić
ale głos mój wśród muzyki głuszył śmiech...

my rozłączeni w tłumie...
co wirował wkoło, szalał, co rozdzierał, nas oddalał jak fale różnych mórz i przeklinałam tłum, co mi dał i zabrał tego,
którego nie ujrzałam nigdy więcej, nigdy już

a dokoła tańczył rozbawiony tłum
roześmiany tłum
rozbawiony tłum