Zapisz swoję ulubione piosenki Justyny Steczkowskiej

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Kiedy dnia siódmego odpoczywał Bóg,

marny się do niego doradca zakraść mógł.
Od tej pory wszystko iść zaczęło źle.

ref.
gdy ostatnia szanse odebrac los ci chce
w ruinie sa finanse, interes idzie zle.
spiewaj yidl mitn fidl i nie przejmuj się

Forsa rządzi światem, forsą rządzi bank
bankiem panstwo, zatem wystawią mnie na szwank.
I procenty pojda niewiadomo gdzie

ref.
gdy ostatnia szanse odebrac los ci chce
w ruinie sa finanse, interes idzie zle.
spiewaj yidl mitn fidl i nie przejmuj się

Yidl mitn fidl, kto dziś już to zna
żydek ze skrzypkami na przekor gieldzie gra,
że az chce sie tanczyc, az sie spiewac chce

ref.
gdy ostatnia szanse odebrac los ci chce
w ruinie sa finanse, interes idzie zle.
spiewaj yidl mitn fidl i nie przejmuj się

To jest dom wariatow, wszedzie rwetes, placz
boze do zaswiatow ty zabrac stad mnie racz
wtedy sobie razem zaspiewamy ze...

ref.
gdy ostatnia szanse odebrac los ci chce
w ruinie sa finanse, interes idzie zle.
spiewaj yidl mitn fidl i nie przejmuj się


Wy jesteście mocni, silni - my słaba płeć. 

Lecz my mamy coś, co byście wy chcieli mieć.
Co jest warta wasza siła, wasza pięść i twarda dłoń?
My kobiety choć słabiutkie mamy na was jedną broń!

Sex appeal to nasza broń kobieca.
Sex appeal to coś co was podnieca.
Wdzięk, styl, czar, szyk, tym was zdobywamy w mig.

Jeden znak, a już nie wiecie sami
co i jak, wzdychacie godzinami:
Ech! Uch! Och! Ach! Słychać wciąż po całych dniach.

Jeden uśmiech, jedna minka, już każdy z was
najtwardszy głaz - od razu grzeczny jest,
serdeczny jest dla każdej z nas.
Słaba płeć, a jednak jest mocniejsza.
Słaba płeć, a jednak najsilniejsza.
Wdzięk, szyk, czar, styl, nasza broń to sex appeal!

Perły, futra nie są ważne, bo słaba płeć
zamiast pereł, aut i skarbów wdzięk musi mieć.
Miły uśmiech, zgrabne nóżki, mały nos i ładne brwi,
to ważniejsze niż bogactwa, bo w tym wszystkim właśnie tkwi:

Sex appeal...
...nasza broń to sex appeal!


Lekka jak wiosenny puch

gdzieś spod przymkniętych powiek
w odległy świat wymykam się
podró¿uj¹c sobie

Mijam domy i ludzi
co spieszą się do pracy
a dla mnie czas nie liczy się
czas dla mnie nic nie znaczy

Podróży mojej minoł dzień
a może całe wieki
lecz dla mnie czas nie liczy się
gdy przymknę swe powieki
powieki
wieki
wieki