Znikając - pytasz mnie
co z tobą się stanie
bo wiosna to śmierć
jest luty
ciepło jest
roztopić za młodu
ci dane i jej...
twa śnieżna kochanka
spłynęła - jej nos
w tej chwili u stóp
leży twych
toczono was późno
w Trzech Króli spadł śnieg
te same rzeźbiły was dzieci
znikają - pytasz mnie
kto kazał ci myśleć
i kochać więc wiedz
ja tylko ci dałam
ten szalik co ciepła nie daje i myśl
o wśniegowstąpieniu
pewności i dusz
niezwykłych wędrówkach wśród chmur
o nowy wcieleniu
i płatkach co znów
tym razem was w święta przywrócą
znikamy
znikamy
wrazcamy
myślami
o wśniegowstąpieniu
pewności i dusz
niezwykłych wędrówkach wśród chmur
o nowy wcieleniu
i płatkach co znów
tym razem was w święta przywrócą
wracamy...
ma jasny wzrok czuły głos, a uśmiech w ust kącikach drży...
wiem - zesłał go szczęśliwy los, dziś pragnę być już tylko z nim.
kiedy on jest obok mnie i szepce: "kocham cię"
zaczynam żyć na nowo.
gdy w ramiona bierze mnie, to wszystko zmienia się,
świat widzę na różowo!
nie ma żadnych innych spraw,
już tylko on i ja, na zawsze tak ze sobą.
on przy mnie, ja przy nim, dla siebie my,
na wszystkie dni, wieczny czas, nieodmiennie...
przy nim serce moje drży, tak mocno pragnie żyć, gwałtownie bić...
mówią: "szczęśliwe miną dni, a każda miłość ma swój kres."
lecz ja nie myślę o tym dziś, dzisiaj wiem tylko jeno, że:
kiedy on jest obok mnie i szepce: "kocham cię"
zaczynam żyć na nowo.
gdy w ramiona bierze mnie, to wszystko zmienia się:
świat widzę na różowo!
nie ma żadnych innych spraw,
już tylko on i ja, na zawsze tak ze sobą,
on przy mnie, ja przy nim, dla siebie my,
na wszystkie dni, wieczny czas. nieodmiennie...
przy nim serce moje drży, tak mocno pragnie żyć, gwałtownie bić.
Wiosna przyszła niespodzianie
zerwała z ziemi białą śniegu pierzynę
rozsunęła chmur firanki
wpuściła slońce pod zaspane powieki
A świat by się przypodobać
wiośnie
cały zwinął się w zieleń
zieleń
świat w uczuciach stały nie jest
wkrótce zdradził wiosnę
z ognistym kochankiem
kochanek miał na imię lato
ziemi zasychało w rozkoszy w gardle
A świat by się przypodobać
latu
nosił suknie w kwiaty
kwiaty
Wystrojona w brązy piękność
nadeszła pewnym krokiem od strony lasu
witaj świecie jestem jesień
rzekła kładąc rękę na jego kroczu
A świat by się przypodobać
rudej
kazał usunąć się latu
latu
Jak ja
jak ty
jak my niewierny
jak my świat jest niewierny