Zazdroszczę ci
wspólnie z nim spędzonych chwil
czułych słów, pocałunków
też kiedyś byłam z kimś
też kiedyś był ktoś bliski mi
lecz to co szczêœciem jest
trwa zbyt krótko...
zazdroszczę ci
rozstań i powrotów
gdy miejsca wciąż jest dość
na płacz i śmiech
też kiedyś czułam tak jak ty
dziś otulona wspomnieniami
przyglądam się
jak zapada zmierzch
wsłuchaj się
w niezwykłą tę rozmowę liści
co spadają z drzew
każdy z nich opowiada swą historię
o szczęściu co skończyło się
To koniec to koniec
Wybaczyłam ci sąsiadkę, tę z siódmego piętra
(to sie stało poza mną)
nie bez trudu lecz przelknelam romans z farmaceutka
(samotnosc pomagalem zniesc)
na wyzyny zrozumienia wspielam sie
gdy ktos ”zyczliwy”
(nie wracajmy do tego)
w krótkim liscie doniósl
ze masz dziecko, lecz nie ze mna...
Czary mary nie ma cie
hokus pokus nie ma nas
Oto stałam się kobietą
z tych, którymi gardze
uwieszonych na ramieniu
w zaleznosciach tkwiacych
tam na dole na ulicy stoja dwie walizki
spakowalam ci wspomnienia, zdjecia
juz po wszystkim
Dam Ci usta za Twe usta
Dam Ci oczy za Twe czy
Oddam dotyk za Twój dotyk
Mój Kochany
Oddam oddech za ramiona
Oddam zapach za Twój szept
Oddam oczy, za oczy,
Dotyk za dotyk Twój
Oko za oko,
Słowo za słowo,
Dotyk za dotyk,
Dobranoc za noc.
Oddam słowo za Twe słowo
Oddam życie za Twe życie
Tak dobranoc za dobranoc
Mój Kochany
Dam Ci usta za Twe usta
Oddam nagość za Twój wzrok
Oddam kocham za kocham
Dotyk za dotyk Twój
Oko,
Słowo,
Dotyk,
Oko,
Słowo,
Dotyk,
Dam Ci usta za Twe usta
Dam Ci oczy za Twe czy
Oddam dotyk za Twój dotyk
Mój Kochany
Oddam oddech za ramiona
Oddam zapach za Twój szept
Oddam oczy, za oczy,
Dotyk za dotyk Twój
Oko za oko
Słowo za słowo
Dotyk za dotyk
Dobranoc za noc / x6