Zapisz swoję ulubione piosenki Justyny Steczkowskiej

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Dużo za dużo wiesz o mnie

o mnie miły
dużo za dobrze mnie znasz

musisz mnie trochę zapomnieć
od tej chwili
liczę do trzech - rzucam czar

zapomnij o mnie miły
zapomnij mnie
zapomnij o mnie miły
zapomnij mnie

dużo za dużo o tobie
w mojej głowie
dużo za dużo w much snach

zanim się z tobą oswoję
tak się boję
liczę do trzech - rzucam czar

zapomnij o mnie miły
zapomnij mnie
zapomnij o mnie miły
zapomnij mnie

dużo mi z tobą za dobrze
z tobą miły
dużo za dobrze nam tak

znowu jest wszystko odwrotnie
od tej chwili
liczę do trzech - rzucam czar

pamiętaj o mnie miły
pamiętaj mnie
pamiętaj o mnie miły
pamiętaj mnie
pamiętaj o mnie miły
pamiętaj mnie...


Wy jesteście mocni, silni - my słaba płeć. 

Lecz my mamy coś, co byście wy chcieli mieć.
Co jest warta wasza siła, wasza pięść i twarda dłoń?
My kobiety choć słabiutkie mamy na was jedną broń!

Sex appeal to nasza broń kobieca.
Sex appeal to coś co was podnieca.
Wdzięk, styl, czar, szyk, tym was zdobywamy w mig.

Jeden znak, a już nie wiecie sami
co i jak, wzdychacie godzinami:
Ech! Uch! Och! Ach! Słychać wciąż po całych dniach.

Jeden uśmiech, jedna minka, już każdy z was
najtwardszy głaz - od razu grzeczny jest,
serdeczny jest dla każdej z nas.
Słaba płeć, a jednak jest mocniejsza.
Słaba płeć, a jednak najsilniejsza.
Wdzięk, szyk, czar, styl, nasza broń to sex appeal!

Perły, futra nie są ważne, bo słaba płeć
zamiast pereł, aut i skarbów wdzięk musi mieć.
Miły uśmiech, zgrabne nóżki, mały nos i ładne brwi,
to ważniejsze niż bogactwa, bo w tym wszystkim właśnie tkwi:

Sex appeal...
...nasza broń to sex appeal!


Wiosna przyszła niespodzianie

zerwała z ziemi białą śniegu pierzynę
rozsunęła chmur firanki
wpuściła slońce pod zaspane powieki

A świat by się przypodobać
wiośnie
cały zwinął się w zieleń
zieleń

świat w uczuciach stały nie jest
wkrótce zdradził wiosnę
z ognistym kochankiem
kochanek miał na imię lato
ziemi zasychało w rozkoszy w gardle

A świat by się przypodobać
latu
nosił suknie w kwiaty
kwiaty

Wystrojona w brązy piękność
nadeszła pewnym krokiem od strony lasu
witaj świecie jestem jesień
rzekła kładąc rękę na jego kroczu

A świat by się przypodobać
rudej
kazał usunąć się latu
latu

Jak ja
jak ty
jak my niewierny
jak my świat jest niewierny