Lekka jak wiosenny puch
gdzieś spod przymkniętych powiek
w odległy świat wymykam się
podró¿uj¹c sobie
Mijam domy i ludzi
co spieszą się do pracy
a dla mnie czas nie liczy się
czas dla mnie nic nie znaczy
Podróży mojej minoł dzień
a może całe wieki
lecz dla mnie czas nie liczy się
gdy przymknę swe powieki
powieki
wieki
wieki
Dużo za dużo wiesz o mnie
o mnie miły
dużo za dobrze mnie znasz
musisz mnie trochę zapomnieć
od tej chwili
liczę do trzech - rzucam czar
zapomnij o mnie miły
zapomnij mnie
zapomnij o mnie miły
zapomnij mnie
dużo za dużo o tobie
w mojej głowie
dużo za dużo w much snach
zanim się z tobą oswoję
tak się boję
liczę do trzech - rzucam czar
zapomnij o mnie miły
zapomnij mnie
zapomnij o mnie miły
zapomnij mnie
dużo mi z tobą za dobrze
z tobą miły
dużo za dobrze nam tak
znowu jest wszystko odwrotnie
od tej chwili
liczę do trzech - rzucam czar
pamiętaj o mnie miły
pamiętaj mnie
pamiętaj o mnie miły
pamiętaj mnie
pamiętaj o mnie miły
pamiętaj mnie...
Teraz o tym wiem
kiedy świat na mnie czasem
rozgniwa się
daje smutek bym
tam gdzie wieżowca oko
czekała aż do zmroku
w tym z najdalszych miejsc
by pchłą stać się małą
teraz o tym wiem... aż do zmroku
sama tak
i czuła się tak marnie
poczuła się tak marnie
jagby bóg, dobry bóg
nie lubił pcheł
(one - nah - wanna - ee - yeah...)