Życie ma tysiąc barw
Chyba każdy to wie
Jeśli jesteś ich wart
Jest to ponura czerń
Bo choć wciąż zmienia się
Zestaw trendów i mód
Jedna rzecz stała jest
Zemsta słodka jak miód
Mówiłeś daj mi dłoń i ze mną pójdź
Mówiłeś zawsze ty na zawsze już
A potem świat uciekł spod nóg
Dziś nadszedł czas wreszcie nasz wyrównać dług
W przód czasem w bok czasem w dół
Czasem w tył jak duch
W noc i dzień śledzić chcę twój najmniejszy ruch
Zamknij drzwi nigdzie mi nie uciekniesz bo
Pęka lód u twych stóp a pod lodem dno
Język zna tysiąc słów
Tysiąc zdradliwych dróg
Sprawię byś zamilkł znów
Zamilkł całkiem jak grób
Mówiłeś daj mi dłoń i ze mną pójdź
Mówiłeś zawsze ty na zawsze już
A potem świat uciekł spod nóg
Dziś nadszedł czas wreszcie nasz wyrównać dług
W przód czasem w bok czasem w dół
Czasem w tył jak duch
W noc i dzień śledzić chcę twój najmniejszy ruch
Zamknij drzwi nigdzie mi nie uciekniesz bo
Pęka lód u twych stóp a pod lodem dno
W przód w przód i w bok czasem w dół
Czasem w tył jak duch
W noc i dzień śledzić chcę twój najmniejszy ruch
Zamknij drzwi nigdzie mi nie uciekniesz bo
Pęka lód u twych stóp a pod lodem dno
W przód i w bok
W dzień i w noc
Pęka lód
Pod lodem dno
w kawiarence na rogu
każdej nocy jest koncert
zatrzymajcie się w progu
Eurydyki tańczące
zanim świt pierwszy promień
rzuci smugą na ściany
niech was tulą w ramionach
Orfeusze pijani
płyną gwiazdy jak stulecia
noc kotary mgły rozwiesza
na tańczące Eurydyki
koronkowy rzuca szal
rzeka śpiewa pod mostami
tańczy krzywy cień latarni
o rozwarte drzwi kawiarni
grzbiet ociera czarny kot
kto ma takie dziwne oczy, Eurydyka, Eurydyka
kto ma takie dziwne usta, Eurydyka, Eurydyka
i już niedługo to widnokrąg
świt różowy wpełznie wolno
mgły rozwieją się jak przędza
zbledną światła, pryśnie czar
wiatr się zerwał w zaułkach
trąca drzewa jak struny
czy to śpiewa Orfeo?
czy to drzewa trak szumią?
na wystawę w drogerii
czarny kot cicho wraca
zanim kogut zapieje
musi wtopić się w zapach
rzeka szemrze pod mostami
znikł już szary cień latarni
chodzą ludzie do kawiarni
na ulicy zwykły gwar
a wiatr tańczy ulicami
wiatr kołuje jak pijany
i rozwiesza na gałęziach
z pajęczyny tkany szal
kto ma takie dziwne oczy, Eurydyka, Eurydyka
kto ma takie dziwne usta, Eurydyka, Eurydyka
a wiatr tańczy ulicami
wiatr kołuje jak pijany
mgły rozwiały się jak przędza
został tylko, został tylko czarny kot
Dam Ci usta za Twe usta
Dam Ci oczy za Twe czy
Oddam dotyk za Twój dotyk
Mój Kochany
Oddam oddech za ramiona
Oddam zapach za Twój szept
Oddam oczy, za oczy,
Dotyk za dotyk Twój
Oko za oko,
Słowo za słowo,
Dotyk za dotyk,
Dobranoc za noc.
Oddam słowo za Twe słowo
Oddam życie za Twe życie
Tak dobranoc za dobranoc
Mój Kochany
Dam Ci usta za Twe usta
Oddam nagość za Twój wzrok
Oddam kocham za kocham
Dotyk za dotyk Twój
Oko,
Słowo,
Dotyk,
Oko,
Słowo,
Dotyk,
Dam Ci usta za Twe usta
Dam Ci oczy za Twe czy
Oddam dotyk za Twój dotyk
Mój Kochany
Oddam oddech za ramiona
Oddam zapach za Twój szept
Oddam oczy, za oczy,
Dotyk za dotyk Twój
Oko za oko
Słowo za słowo
Dotyk za dotyk
Dobranoc za noc / x6