Zapisz swoję ulubione piosenki Justyny Steczkowskiej

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Życie ma tysiąc barw

Chyba każdy to wie
Jeśli jesteś ich wart
Jest to ponura czerń
Bo choć wciąż zmienia się
Zestaw trendów i mód
Jedna rzecz stała jest
Zemsta słodka jak miód

Mówiłeś daj mi dłoń i ze mną pójdź
Mówiłeś zawsze ty na zawsze już
A potem świat uciekł spod nóg
Dziś nadszedł czas wreszcie nasz wyrównać dług

W przód czasem w bok czasem w dół
Czasem w tył jak duch
W noc i dzień śledzić chcę twój najmniejszy ruch
Zamknij drzwi nigdzie mi nie uciekniesz bo
Pęka lód u twych stóp a pod lodem dno

Język zna tysiąc słów
Tysiąc zdradliwych dróg
Sprawię byś zamilkł znów
Zamilkł całkiem jak grób

Mówiłeś daj mi dłoń i ze mną pójdź
Mówiłeś zawsze ty na zawsze już
A potem świat uciekł spod nóg
Dziś nadszedł czas wreszcie nasz wyrównać dług

W przód czasem w bok czasem w dół
Czasem w tył jak duch
W noc i dzień śledzić chcę twój najmniejszy ruch
Zamknij drzwi nigdzie mi nie uciekniesz bo
Pęka lód u twych stóp a pod lodem dno

W przód w przód i w bok czasem w dół
Czasem w tył jak duch
W noc i dzień śledzić chcę twój najmniejszy ruch
Zamknij drzwi nigdzie mi nie uciekniesz bo
Pęka lód u twych stóp a pod lodem dno
W przód i w bok
W dzień i w noc
Pęka lód
Pod lodem dno


Dotknij pierwszej gwiazdy

Dotknac mnie chciej
Dotknij gwiazdy drugiej tez
Powiedz pierwsze slowo
Wydukaj je
Powies recznik tam gdzie chcesz

Ksiezyc na kolacje
Nie mów mi ze
Nagle cie zaskoczyl glód
I po drodze zjadles
Co mozna zjesc
Jadac do mnie
Jadac tu

W Kazimierzu Dolnym nagle
Spotykam cie
W Kazimierzu Dolnym
Pragne cie
W Kazimierzu Dolnym
Na mnie wpadasz
Wiec chce
Dwa ksiezyce uniesc - dynie dwie

Pomóz mi ogarnac
Te mysli me
Które uciekaja mi
Do Janowca - stamtad
Tak trudno jest wrócic
Bez twej lódki wiec

W Kazimierzu Dolnym nagle
Napotkaj mnie
W Kazimierzu Dolnym
Spelnij sie
W Kazimierzu Dolnym nagle
Napotkaj mnie
W Kazimierzu Dolnym


O oj nie budźcie go, mego kochanego. 

Oj bo cygańskie słoneczko jeszcze śpi...

Aj dana liii liii dana, prawda dawno znana,
póki cygańskie słoneczko jeszcze śpi...

Moje ty kochanie, czarny mój cyganie,
na szerokim stepie, znów pójdę za tobą w tan.

Aj dana liii liii dana, prawda dawno znana,
kiedy cygańskie słoneczko zacznie lśnić.

Jadą Cyganie, pędzą w cztery konie,
ona w samym środku, a on po prawej stronie.

Aj dana liii liii dana, prawda dawno znana,
kiedy cygańskie słoneczko zacznie lśnić!