Żeby coś się zdarzyło

żeby mogło się zdarzyć
i zjawiła się miłość
trzeba marzyć

Gdy spadają jak liście
kartki dat z kalendarzy
kiedy szaro i mgliście
trzeba marzyć i marzyć
w chłodnej, pustej godzinie
na swój los się odważyć
nim twe szczęście cię minie
Trzeba marzyć

W rytmie wiecznej tęsknoty
wraca fala do plaży
ty pamietaj wciąż o tym
trzeba marzyć
marzyć...
marzyć...


Wiedziałeś kiedy wejść

dokładnie w którym momencie
gdy ksiądz zapytał czy
ktokolwiek wie cokolwiek...

mów jeśli wiesz coś
mów jeśli mam
wybiec z kościoła
nim powiem swe "tak"
twa magia wciąż działa
lecz wiedz o tym że
tym razem odchodzę
na zawsz bo chcę
teraz

tańcz na mym weselu
tańcz na mym weselu
tańcz na mym weselu
tańcz na mym weselu

poranna rosa już
obmywa weselników
i znów cię widzę tu
po chwili w sadzie znikasz

nigdy przenigdy
za tobą w ślad
nigdy nie wyjdę
nad rzekę bo tam
płynęły twe słowa
wciągały mnie w nurt
jak woda głęboka
więc widząc cię tu
wołam:

tańcz na mym weselu
tańcz na mym weselu
tańcz na mym weselu
tańcz na mym weselu...