Żeby coś się zdarzyło
żeby mogło się zdarzyć
i zjawiła się miłość
trzeba marzyć
Gdy spadają jak liście
kartki dat z kalendarzy
kiedy szaro i mgliście
trzeba marzyć i marzyć
w chłodnej, pustej godzinie
na swój los się odważyć
nim twe szczęście cię minie
Trzeba marzyć
W rytmie wiecznej tęsknoty
wraca fala do plaży
ty pamietaj wciąż o tym
trzeba marzyć
marzyć...
marzyć...
To koniec to koniec
Wybaczyłam ci sąsiadkę, tę z siódmego piętra
(to sie stało poza mną)
nie bez trudu lecz przelknelam romans z farmaceutka
(samotnosc pomagalem zniesc)
na wyzyny zrozumienia wspielam sie
gdy ktos ”zyczliwy”
(nie wracajmy do tego)
w krótkim liscie doniósl
ze masz dziecko, lecz nie ze mna...
Czary mary nie ma cie
hokus pokus nie ma nas
Oto stałam się kobietą
z tych, którymi gardze
uwieszonych na ramieniu
w zaleznosciach tkwiacych
tam na dole na ulicy stoja dwie walizki
spakowalam ci wspomnienia, zdjecia
juz po wszystkim
Dam Ci usta za Twe usta
Dam Ci oczy za Twe czy
Oddam dotyk za Twój dotyk
Mój Kochany
Oddam oddech za ramiona
Oddam zapach za Twój szept
Oddam oczy, za oczy,
Dotyk za dotyk Twój
Oko za oko,
Słowo za słowo,
Dotyk za dotyk,
Dobranoc za noc.
Oddam słowo za Twe słowo
Oddam życie za Twe życie
Tak dobranoc za dobranoc
Mój Kochany
Dam Ci usta za Twe usta
Oddam nagość za Twój wzrok
Oddam kocham za kocham
Dotyk za dotyk Twój
Oko,
Słowo,
Dotyk,
Oko,
Słowo,
Dotyk,
Dam Ci usta za Twe usta
Dam Ci oczy za Twe czy
Oddam dotyk za Twój dotyk
Mój Kochany
Oddam oddech za ramiona
Oddam zapach za Twój szept
Oddam oczy, za oczy,
Dotyk za dotyk Twój
Oko za oko
Słowo za słowo
Dotyk za dotyk
Dobranoc za noc / x6