Zapisz swoję ulubione piosenki Justyny Steczkowskiej

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




To koniec to koniec


Wybaczyłam ci sąsiadkę, tę z siódmego piętra
(to sie stało poza mną)
nie bez trudu lecz przelknelam romans z farmaceutka
(samotnosc pomagalem zniesc)
na wyzyny zrozumienia wspielam sie
gdy ktos ”zyczliwy”
(nie wracajmy do tego)
w krótkim liscie doniósl
ze masz dziecko, lecz nie ze mna...

Czary mary nie ma cie
hokus pokus nie ma nas

Oto stałam się kobietą
z tych, którymi gardze
uwieszonych na ramieniu
w zaleznosciach tkwiacych
tam na dole na ulicy stoja dwie walizki
spakowalam ci wspomnienia, zdjecia
juz po wszystkim



Teraz o tym wiem

kiedy świat na mnie czasem
rozgniwa się
daje smutek bym
tam gdzie wieżowca oko
czekała aż do zmroku
w tym z najdalszych miejsc
by pchłą stać się małą
teraz o tym wiem... aż do zmroku
sama tak
i czuła się tak marnie
poczuła się tak marnie
jagby bóg, dobry bóg
nie lubił pcheł
(one - nah - wanna - ee - yeah...)


Lekka jak wiosenny puch

gdzieś spod przymkniętych powiek
w odległy świat wymykam się
podró¿uj¹c sobie

Mijam domy i ludzi
co spieszą się do pracy
a dla mnie czas nie liczy się
czas dla mnie nic nie znaczy

Podróży mojej minoł dzień
a może całe wieki
lecz dla mnie czas nie liczy się
gdy przymknę swe powieki
powieki
wieki
wieki