To koniec to koniec
Wybaczyłam ci sąsiadkę, tę z siódmego piętra
(to sie stało poza mną)
nie bez trudu lecz przelknelam romans z farmaceutka
(samotnosc pomagalem zniesc)
na wyzyny zrozumienia wspielam sie
gdy ktos ”zyczliwy”
(nie wracajmy do tego)
w krótkim liscie doniósl
ze masz dziecko, lecz nie ze mna...
Czary mary nie ma cie
hokus pokus nie ma nas
Oto stałam się kobietą
z tych, którymi gardze
uwieszonych na ramieniu
w zaleznosciach tkwiacych
tam na dole na ulicy stoja dwie walizki
spakowalam ci wspomnienia, zdjecia
juz po wszystkim
Dużo za dużo wiesz o mnie
o mnie miły
dużo za dobrze mnie znasz
musisz mnie trochę zapomnieć
od tej chwili
liczę do trzech - rzucam czar
zapomnij o mnie miły
zapomnij mnie
zapomnij o mnie miły
zapomnij mnie
dużo za dużo o tobie
w mojej głowie
dużo za dużo w much snach
zanim się z tobą oswoję
tak się boję
liczę do trzech - rzucam czar
zapomnij o mnie miły
zapomnij mnie
zapomnij o mnie miły
zapomnij mnie
dużo mi z tobą za dobrze
z tobą miły
dużo za dobrze nam tak
znowu jest wszystko odwrotnie
od tej chwili
liczę do trzech - rzucam czar
pamiętaj o mnie miły
pamiętaj mnie
pamiętaj o mnie miły
pamiętaj mnie
pamiętaj o mnie miły
pamiętaj mnie...