To koniec to koniec
Wybaczyłam ci sąsiadkę, tę z siódmego piętra
(to sie stało poza mną)
nie bez trudu lecz przelknelam romans z farmaceutka
(samotnosc pomagalem zniesc)
na wyzyny zrozumienia wspielam sie
gdy ktos ”zyczliwy”
(nie wracajmy do tego)
w krótkim liscie doniósl
ze masz dziecko, lecz nie ze mna...
Czary mary nie ma cie
hokus pokus nie ma nas
Oto stałam się kobietą
z tych, którymi gardze
uwieszonych na ramieniu
w zaleznosciach tkwiacych
tam na dole na ulicy stoja dwie walizki
spakowalam ci wspomnienia, zdjecia
juz po wszystkim
Tu i tu i tam i tu
Ach całuj mnie
Tu i tu i tam i tu
Dotykaj mnie
Wiosna, lato, jesień mija
Nic już nie mów
Tylko całuj mnie
Tu i tu i tam i tu
Ach całuj mnie
Tu i tu i tu i tam
Dotykaj mnie
Wiosna, lato, jesień mija
Nic już nie mów
Tylko całuj mnie
Wiosna, lato, jesień zima
Zadzwoń do mnie
Czekam noc i dzień
Wiosna, lato, jesień mija
Nic już nie mów
Tylko całuj mnie
Wiosna, lato, jesień zima
Zadzwoń do mnie
Czekam noc i dzień
Wiosna, lato, jesień mija
Nic już nie mów
Tylko całuj mnie