Zapisz swoję ulubione piosenki Justyny Steczkowskiej

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




dalej dalej dalej

tatuuj mnie
wytatuuj najpierw
na mnie swe imię
wytatuuj na mnie
zaklęcia swe
ja naprawdę wierzę
że to nie minie

dalej dalej dalej
tatuuj mnie
chcę byś widział
wszystko co do mnie powiesz
wytatuuj mi to
ja tego chcę
wytatuuj wszystko
słowo po słowie

na mnie na mnie znajdziesz
siebie i mnie
na mnie znajdziesz siebie
kiedy się zgubisz
mapą twoją mapą
twoją być chcę
będę twoją mapą
kiedy się zgubisz...



Wracam do domu

Od tylu lat
Wciąż po kryjomu
Przed wschodem dnia
Wiem, że czekałeś
Aż powiem tak
Wracam do domu
Ostatni raz

Wszystko co mam
Co dał mi świat
Noszę w sobie, by kiedyś Ci dać
Choć mówią, że nie mamy szans
Ciągle wierze, że jeszcze jest czas
I chce razem z Tobą zakończyć ten dzień
Ten jeden dzień

Wracam do domu
Wiem, że już czas
Poczuć chcę znowu
Smak tamtych lat
Było tak wiele
Radości w nas
Wracam do domu
Lepiej jest tam

Wszystko co mam
Co dał mi świat
Noszę w sobie, by kiedyś Ci dać
Choć mówią, że nie mamy szans
Ciągle wierze, że jeszcze jest czas
I chce razem z Tobą zakończyć ten wiek
Ten jeden raz

Oddam Ci więcej niż będziesz chciał
Jeszcze razem będziemy się śmiać
Z tego co było z grzechów i kłamstw
Wciąż pamiętam Twój uśmiech sprzed lat
Warto próbować pomimo ran
Nie pozwolę Ci więcej się bać
Zacząć od nowa chcesz Ty i ja
Tylko proszę nie zostawiaj mnie tak
Bo wszystko co mam co dał mi świat
Noszę w sobie by kiedyś Ci dać


jeszcze widzę to miasteczko jak szalone:

na ulicach tłum, a z nieba płynie żar,
tu gra muzyka, słyszę głosy rozbawione
śmiech i krzyki roztańczonych w koło par.

gdy ulicą szłam samotna, zagubiona
tłum otoczył mnie, okrążył z różnych stron.
a nagle porwał, potem w czyjeś pchnął ramiona
i ujrzałam, że przede mną stoi on...

my roztańczeni w tłumie...
co złączył nas blisko, powiązał w uścisku i poniósł gdzieś w dal!
pośrodku fali, która gna i porywa nagle wszystko,
roztańczeni, rozmarzeni, on i ja...

my roztańczeni w tłumie...
tu w objęciu, przytuleni, tak krążyliśmy nad ziemią, farandoli niósł nas ton.
i tylko my oszołomieni, nagłym szczęściem upojeni,
wpatrzeni w siebie, połączeni w jedno, ja i on...

a dokoła rozkołysany tłum

i z radości świat dokoła zawirował:
ciągle słyszę roześmiany jego głos,
nagle ktoś krzyknął, a tłum szarpnął, zafalował,
ruszył w przód i z moich ramion wyrwał go!

my rozłączeni w tłumie...
co ruszył jak fala, rozdzierał, oddalał i niósł w strony dwie!
płakałam z bólu, chciałam biec, próbowałam go dogonić
ale głos mój wśród muzyki głuszył śmiech...

my rozłączeni w tłumie...
co wirował wkoło, szalał, co rozdzierał, nas oddalał jak fale różnych mórz i przeklinałam tłum, co mi dał i zabrał tego,
którego nie ujrzałam nigdy więcej, nigdy już

a dokoła tańczył rozbawiony tłum
roześmiany tłum
rozbawiony tłum